czwartek, 26 listopada 2015

Literaci robią to lepiej

Piotr VaGla Waglowski na fejsie nawiązał do nocnej aktywności posłów PiS

 Uważam, że sprawą naturalną jest to, że jeśli uzyskująca większość w wyborach opcja polityczna chce zmodyfikować system i instytucje państwowe, to - siłą rzeczy - musi zburzyć też wcześniej status quo. To jest immanentną cechą modyfikacji systemu. To, co było jest zastępowane czymś innym. Nie da się zrobić tak, by było inaczej, a jednocześnie by było tak, jak wcześniej.


Taki tekst, zwiemy copy-pastą, mógłby się nim posłużyć tow. Gomułka lub prezes Kaczyński. Niestety, prawnicy mają rozwlekły styl, Kornel Morawiecki ujął to wczoraj krócej

Nad prawem jest dobro Narodu! "Prawo, które nie służy narodowi to bezprawie!

Wizualizuję to sobie po niemiecku, z gestykulacją,  użyciem słowa Volk i uderzeniem pięścią w mównicę na zakończenie.  


Ta wersja też jest przydługa, dał nam przykład Waldemar Łysiak jak to zrobić lepiej, chociaż dopiero po kilku iteracjach.
Zaraz potem nastąpił pucz generałów, których przedstawiciel desygnowany na stanowisko szefa państwa, oświadczył narodowi w powitalnym spiczu przed kamerami telewizji: 
— Wojsko wkroczyło do akcji, by zaradzić nieudolności drobnomieszczaństwa usiłującego utwierdzić się w roli klasy hegemonicznej!

Po następnym roku generałów eksterminowali pułkownicy. 
Przywódca puczystów wyznał narodowi: 
— Przejęliśmy władzę po to, by zahamować zbrodniczą falę korupcji, która ogarnęła dotychczasowe sfery rządzące, by wydobyć nasz ukochany kraj z okowów permanentnego kryzysu walutowego i przywrócić swobody parlamentarne zagwarantowane konstytucyjną Ustawą nr 8, która zostanie przywrócona natychmiast po zniesieniu stanu wyjątkowego!

Stan wyjątkowy pułkowników trwał dziewięć miesięcy, do chwili kiedy zastąpił go stan wyjątkowy majorów. Przedstawiciel tych ostatnich oświadczył, że majorowie przejęli władzę, by zahamować zbrodniczą falę korupcji... itd. Niestety, nie udało im się to, za co nie można im robić wyrzutów. Nigdy i nigdzie nie było historii złożonej z samych powodzeń.

Po majorach przyszli kapitanowie, którzy przyznali, że przejęli władzę wyłącznie po to, by zahamować... itd. Formuła ta stała się bardzo popularna w kraju i podejrzewam, że uczono jej w szkołach wojskowych, albowiem wszyscy kolejni puczyści, porucznicy, podporucznicy i sierżanci, recytowali ją bez zająknienia. Dopiero kiedy po władzę sięgnęli kaprale, ich przedstawiciel, desygnowany przez kolegów do zapoznania narodu z programem nowej ekipy, zarzucił rytuał. Był to wysoki piaskowłosy młodzieniec o krostowatej mordzie, w wojskowej koszuli rozpiętej głęboko „a la toilette de guillotine”. Przez długą chwilę stał przed kamerą i mocował się z głosem, a twarz czerwieniała mu coraz bardziej. W końcu zbliżył do obiektywu swą wielką siną piąchę i wygłosił tylko jedno zdanie:

— Uuuuuuch, kurwa wasza mać!!!

"Flet z mandragory" 

niedziela, 8 listopada 2015

Ekologiczny kwas siarkawy

Do napisania tej notki skłoniły mnie skojarzenia zapachowe pewnej aktywistki, kobiety pracującej, która pytań władzy zadawać się nie boi. 

Tak pachnie powietrze z dymem z małych kotłowni i domowych pieców opalanych węglem brunatnym i jego pochodnymi. NRD była rekordzistką świata w wydobyciu tego węgla, dochodzili do 300 mln ton. "Niemiecki zapach" to delikatny swąd dymu z brykietów i tańszych odmian tego ścierwa, zwłaszcza lignitu. Wilgotne powietrze plus ten dym to w zasadzie rozrzedzony kwas siarkowy.
Wpis publiczny, cały o jest tu 

Zacząłem sprawdzać, czy mieszkaniec domku jednorodzinnego może sobie zamówić dostawę węgla brunatnego. Elektrownia ma kotły fluidalne, elektrofiltry, płuczki, dodatki chemiczne do wsadu, może spalać gorsze odmiany węgla nie produkując chmur kwasu. 
Takich, jakie twój sąsiad może wyprodukować w piecu/kominku. A skąd weźmie węgiel brunatny? No cóż, z dowolnego hipermarketu lub składu opału kupując eko groszek.

"Na cze­skim (brunatnym) węglu bazuje wiele wor­ko­wa­nych niby-ekogroszków dostęp­nych w mar­ke­tach." tutaj


Zerknijmy więc do LeroyMerlin mamy:

Opakowanie 25 kg
Gatunek węgla węgiel brunatny
Zawartość siarki 1,7 %

w Castoramie mamy:

Opakowanie 20 kg
Materiał wykonania węgiel brunatny
Siarka całkowita 1,1 - 1,7%

Czyli ogrzewając domek workiem eko-groszku spalimy od 0,22 kg do ~0,42 kg "ekologicznej" siarki (dobra, wiem, że reakcje nie zachodzą w stu procentach, ale w szkole zawsze tak się liczy) . 
Produkując od 0,56 kg do ponad kilograma kwasu siarkawego!

Dla przybliżenia co potrafi taki kwas polecam hasło kwaśne deszcze  lub opis co może zrobić z waszym piecem

"Konieczne jest pale­nie na wyso­kich tem­pe­ra­tu­rach wody i spa­lin, naj­le­piej bez prze­sto­jów. Kisze­nie tego węgla skoń­czy się przy­kro, ponie­waż zawiera on sporo siarki a zara­zem jest dość wil­gotny, co pro­wa­dzi do powsta­wa­nia kwasu siar­ko­wego. Tem­pe­ra­tura spa­lin poni­żej ~100st.C oraz wody na zasi­la­niu poni­żej ~60st.C i powro­cie poni­żej ~50st.C może skoń­czyć się szyb­kim zje­dze­niem kotła i/lub komina przez koro­zję spo­wo­do­waną skra­pla­niem kwasu w chłod­nych rejo­nach kotła." tamże  

Sami użytkownicy tych produktów mają różne zastrzeżenia 

"ogólnie to trzyma bardzo długo, ale ma wady: nie widać ognia i ma dym śmierdzący"

"Do kominka sie nie nadaje ze wzg na smierdzacy dym do kominka lepszy jest brykiet drzewny(do pieca to sie nie nadaje ani drzewny ani to ze wzg na koszt tylko wegiel)"

Ten smród to dwutlenek siarki (tak, wiem, że nazewnictwo uległo zmianie, nie nadążam za  IUPAC i nie muszę, mam inną profesję)  produkowany przy spalaniu najniższego gatunku węgla sprzedawanego z przedrostkiem eko! 

Dla porównania przyzwoity węgiel kamienny, ten zły, nie-eko np. orzech - węgiel kamienny, energetyczny, typ 31-33 zawiera  0,2% - 0,6% siarki.   
Dodajmy, że węgiel nie eko ma wyższą wartość opałową, więc dla otrzymania tej samej  ilości ciepła trzeba go spalić mniej. A spalanie mniejszej ilości węgla o mniejszej ilości siarki to lepsze powietrze dla wszystkich.  Tyle, że kosztuje więcej i raczej to jest przyczyną popularności palenia węglem brunatnym, a ekościema nazewnicza tylko kwiatkiem do kożucha. 

W kwestii opłacalności to eko-groszki z hipermarketu kosztują około 600 zł/tonę a węgiel wyższej jakości 800 zł/tonę. Jak się uwzględni niższą wartość opałową eko-groszku to (teoretycznie) za 1 MJ zapłacimy 0,03 zł Przy wyższej jakości węgla tyle samo. 


Na szczęście poziomy dwutlenku siarki na razie nie przekraczają norm w punktach pomiarowych, ale jak więcej osób użyje "ekologicznego" paliwa to może się doczekamy.