Przejdź do głównej zawartości

Posty

Z nożem na strzelaninę

Nasze, tak zwane, elity zachowują się tak , że na myśl o kolejnej manifestacji  w obronie sądów czuję zażenowanie.  Szanowne grono profesorów i doktorów, czy to prawa czy inny dziedzin nie ma pojęcia jak zachować wobec aparatczyka TVPiS walącego cepem propagandy czy chamskiego posła/posłanki.  No i kończą jak kolesie z nożami na strzelaninie .  Rozumiem, że system edukacji słabo do tego przygotowuje, ale przecież macie kasę (opozycjo - partyjną) i możecie sobie zafundować trening z jakimiś specami.  W Polsce tylko liderzy przed debatami TV ćwiczą z dziennikarzami lub psychologami.  Nie wiem jak to się robi w USA czy UK, choć na pewno są grube książki analizujące kampanie, ale zejdźmy wiele szczebli niżej.  Pamiętałem, że podczas własnego szkolenia snajperskiego miałem takich instruktorów, którzy potrafili uczyć, i takich, którzy tego nie umieli. Postanowiłem, że ja będę jednym z tych, którzy potrafią, dlatego przeszedłem czterotygodnio...

Smog powoduje amnezję i obrazę uczuć religijnych

Dzielni prawicowi publicyści dziwią się światu (jak zawsze).  No cóż, pamięć mają krótką, bo okładka Wprost z 21 sierpnia 1994 roku, czyli sprzed 23 lat, wyglądała tak (treść dostępna tu ).  Ten brak pamięci na prawicy, jest zabawny, bo okładką zainteresowała się prokuratura.   "Po proteście przeora jasnogórskiego, zawiadomienie o przestępstwie złożyła T. Dubowska, psycholog z Warszawy, a ostatecznie wpłynęło ponad pół tysiąca podobnych zawiadomień. Prokurator po przesłuchaniu redaktora naczelnego uznał, iż skarżący nie zrozumieli intencji publikacji i sprawę umorzył. Ostatecznie sprawa trafiła do Europejskiej Komisji Praw Człowieka w Strasburgu, która w decyzji z 18 kwietnia 1997 r. uznała oczywistą bezzasadność skargi Dubowskiej i Skupa przeciwko Polsce. "  ( źródło ) 

Cosplay Pratchetta jakiego jeszcze nie było.

"Zza barykady dobiegły podniesione głosy. ... wasze hełmy do nas należą i cala reszta odzieży, nasi są wszyscy generałowie, przegra, kto na nas udeeerzy... Morporkia, Morporkia, Morpooroorooorooooorrroorrr... – Rebelianckie pieśni, sir – stwierdził żołnierz numer jeden. Kapitan westchnął. – Gdybyś słuchał, Hepplewhite, mógłbyś zauważyć, że to bardzo fałszywie śpiewany hymn państwowy. – Nie możemy pozwolić buntownikom na takie śpiewy, sir! Vimes dostrzegł minę kapitana. Wiele mówiła na temat idiotów. – Wznoszenie flagi i śpiewanie hymnu, Hepplewhite, choć nieco podejrzane, nie są same w sobie aktem zdrady. A my jesteśmy pilnie potrzebni gdzie indziej. – Kapitan zasalutował Vimesowi, który odpowiedział tym samym. – Zostawiamy was zatem, sierżancie sztabowy. Życzę interesującego dnia. Prawdę mówiąc, wiem, że taki będzie. – Ale to barykada, sir! – upierał się żołnierz, zerkając ponuro na Vimesa. – To przecież tylko stos mebli, człowieku! Ludzie robili pewnie wiosenne porz...

Żołnierzu, macie krostę na wardze.

MON w trosce o zdrowie i morale żołnierzy, wystąpiło ze wspaniałą inicjatywą.  Korpus medyczny każdej armii prowadził takie pogadanki, drukował broszury a potem doszły filmy, wyświetlane żołnierzom w koszarach.  Niektóre z nich to arcydzieła sztuki filmowej, kręcone przez znanych reżyserów, napisane przez wybitnych scenarzystów.  Warto je przypomnieć, aby nasza armia korzystała z najlepszych wzorców.  Oglądać od 1 min. 42 sek.  Men, since you are all getting a three-day furlough before going into battle, we would like to show you this little hygiene play. Goodbye. I hope you had a good time. I did. I had a good time. What's this sore on my lip? I'd better see the doctor. Doc, I have this sore on my lip. - You have a social disease, my friend. - Oh, my God. If you do not treat it, you will go blind. Or insane! Well, men. That is the end of the play. "Love and Death"  Woody Allen....

Edukacja uliczna vs politechniczna

Jestem tak stary, że trygonometrię miałem w podstawówce, obecnie jest w liceum.  Jestem też z pokolenia, które w podstawówce strzelało z karbidu, mieszało saletrę z cukrem itp.  Obecnie jest to chyba  poziom trzeciego roku chemii na politechnice.   Może to jedyna zaleta systemu edukacji, gdzie w szkołach jest więcej godzin religii niż chemii. W takiej Japonii na przykład , to fanatycy wyprodukowali Sarin porządny gaz bojowy z IIWŚ, nam to chyba nie grozi.  W pewnym popularnym serialu , nauczyciel chemii potrafi wyprodukować coś, może nie pożytecznego, ale dochodowego.  W Polsce w roku 2016 ten konkretny student  chemii jest zaledwie na poziomie prostego chłopaka z przedwojennego Czerniakowa.  Na robotniczych przedmieściach Warszawy istniała tradycja strzelania z „kalichlorku”. Właściwe strzelanie zaczynało się w Wielką Sobotę wieczorem i trwało do niedzieli rana. Strzelanie groziło śmiercią lub kalectwem, dlatego było policyjnie wzbronio...

Jedna murzyńskość nie istnieje

Popisy językowe pana Waszczykowskiego skłaniają wyznawców PiS do powtarzania mantry "a PO (czytaj Sikorski) robiła tak samo".  Nie są w stanie pojąć, że prywatne gadanie Radka przy wódce, w dodatku nielegalnie nagrane, to co innego niż wywiad ministra spraw zagranicznych w państwowej TVPiS.   Dla Departamentu Stanu nie było wypowiedzi Radka, ale wypowiedź Waszczykowskiego istnieje. A dlaczego tak jest to, mam nadzieję,  literatura oświeci wyznawców "dobrej zmiany".  * * *   Sprawność "Batorego" we wszystkich dotychczasowych wyprawach spowodowała, że powierzono mu wypróbowanie nowej taktyki inwazyjnej. Na "Batorym" nakazano bezwzględną ciszę. Zabroniono nie tylko palić, ale nawet myśleć o paleniu. Ogień żarzących się papierosów mógł zdradzić obecność statku na wodach otaczających wyspę, na którą miano wysadzić desant. Do wyspy należało podejść w nocy i to jak najbliżej, by ułatwić łodziom z komandosami szybkie dojście do brzegu. Rozkazy wyda...

Koktajl z bryłą lodu

Nie jestem zdolny do analizowania "Lodu" Dukaja w stylu  Josepha Campbella . No i Tomasz Feliks napisał pracę magisterską   (PDF) o tej książce. Więc po prostu wrzucę tu dla smaku i na zachętę  kilka cytatów. Sasza na widok wódki wyjął prędko dwie menzurki. - Nie, nie - zamachało się - to pomoc naukowa jest. - A, „pomoc naukowa”! Ale myślicie dziś wieczorem pouprawiać naukę? W towarzystwie może? === - Próbujecie się upić? Machało się na stewarda z drugim i trzecim kieliszkiem. - „Próbuję”? A bo to może się kiedy nie udać? === ...to Nikon przecie dopuścił w nabożeństwach kazania, procesje w cerkwiach w kierunku przeciwnym słonecznemu, Alleluja trzykrotne, krzyż dwubelkowy, i to zmienił, że można się było żegnać trzema palcami, zamiast dwóch, o. - Trzema palcami. I o to się palili?  - Wasze Błagarodje lekce sobie waży prawdy wiary - obruszył się Siergiej-  - Ażbym śmiał! Zdaje mi się to jeno różnicą nazbyt błahą, by życie przez nią traci...