czwartek, 3 stycznia 2013

Przewróciło się, niech leży

Czasem najdzie mnie chęć skomentowania rzeczywistości. Facebook i Google+ schowają potem moje pisanie w osi czasu. Odnaleźć je można tylko wiedząc, że takie wpisy istniały.

Tu, na tym blogu położę wrażenia z lektury, ciągi skojarzeń i inne przejawy aktywności neuronów. Może nikt tu nie będzie zaglądał, ale mi będzie łatwiej znaleźć moją twórczość. Niech leży. Na potem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz